Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lipca 2016

Przypadkowe azteki na ręcznie malowanej kratce

Sieeema!

Dziś pokażę Wam zdobienie, które zmalowałam całkiem przypadkiem.
Najpierw powstała ręczna krateczka na konkurs Sally Hansen. Potem tuż przed zmyciem, wymyśliłam, że dodam jej stemple. Zauważyłam, że ostatnio tego typu zabiegi sprawdzają się u mnie, bo ostatecznie wzór gościł na paznokciach dodatkowe kilka dni :)









A na koniec spóźnione pozdrowienia znad Bałtyku <3




 Użyłam:

  • biel Essence the gel 33 wild white ways
  • pomarańcz Sally Hansen Xtreme wear 150 Sun Kissed
  • niebiesko-zielony Sally Hansen Complete Salon Manicure 813 New Wave Blue
  • płytka AP-11
  • biel do stempli Konad
  • top Seche Vite




sobota, 16 stycznia 2016

Projekt Tęcza 2 - kolor biały

Witajcie!
Dziś pokażę Wam pierwsze zdobienie na projekt u Aggi eN
Jak już wspomniałam na facebooku, do ślubu mi nie spieszno to chociaż mani ślubne ponoszę. :)
Bo takie według mnie wyszło. Rzadko maluję na biało. Ba! W ogóle nie maluję, bo nie umiem. Ileż to trzeba się nakląć przy tym. Biały to najbardziej niewdzięczny kolor na paznokciach, bo wygląda pięknie, ale żeby też równo było to z tym gorzej. Też tak macie?
















Za to światło dziś od śniegu pięknie się odbija to chociaż tyle w tym dobrego. :D
A Wam jak się podoba moja "ślubna" propozycja? 


Użyłam:
  • baza Essie help me grow
  • biały Sally Hansen White On 300
  • biały do stempli Konad
  • srebrny Vipera Floe 404 - środki róż
  • płytka BPL-024
  • top Seche Vite


Wiem, że większość z Was woli odbijać miękkimi stemplami. Mam takie, ale wiecie co? Za żadne skarby nie zamieniłabym z moim pierwszym Konadem. Dla mnie to ideał. Służy mi już parę lat. <3


czwartek, 17 grudnia 2015

Biało-koralowy gradient

Cześć!

Pomyślałam sobie, że może warto zaprezentować mani, które gdzieś kiedyś gościły na moich pazurkach. Jako, że często nie mogę malować paznokci, bo moja praca mi na to nie pozwala.

Na pierwszy rzut wybrałam gradient przygotowany na projekt paznokciowy u Terii. Osobiście byłam bardzo dumna z tego tygodnia :)


 Według mnie prezentują się efektownie, a jednocześnie są w miarę łatwe do odtworzenia. Wystarczy mieć gąbeczkę, naklejki na paznokcie ułatwiające wykonanie oraz cieniutką tasiemkę.



 Niestety na środkowym paznokciu, nie odeszła cała tasiemka i zostały brzydkie czarne kawałeczki.



Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przyjdzie mi do głowy założyć bloga to i zdjęcia byle jakie. Zresztą do dziś nie są rewelacyjne, ale powolutku pracuję nad tym. :)


A Wam jak się podoba gradientowy efekt?