Cześć!
W tym tygodniu otrzymałam od firmy
Sophin cztery wybrane przeze mnie lakiery plus jeden top. W pierwszej kolejności zdecydowałam się użyć Sophinka z numerem 207. Zachwycił już wiele dziewczyn, również i mi skradł serce.
Dopiero zapoznaję się z tą marką i jak na razie jestem zadowolona. Lakier ma rzadką konsystencję, dzięki czemu świetnie się maluje, a mimo to dobrze kryje.
Tak wygląda po użyciu jednej warstwy:
A tak po użyciu dwóch warstw:
Jak widać w zależności od światła, lakier zmienia swój odcień. Raz bardziej w róż, raz odrobinę w fiolet. Mimo to w każdej odsłonie wygląda cudownie.
Jednak podzielę się z Wami, że nie nadaje się na paznokcie u stóp. Gdy tylko kurier go dostarczył, od razu musiałam wypróbować. To co zrobiłam? Pomalowałam stopy :D Niestety na tak małej powierzchni kompletnie nie widać tego efektu. Szkoda.
Nie warto też nanosić poprawek, bo można ściągnąć lakier. Wysychanie jest tak ekspresowe. Mi to absolutnie nie przeszkadza - dzięki temu można szybko pomalować kolejną warstwę :)
A tak prezentuje się moje zdobienie:
I tu też zaobserwować można jak lakier zmienia swoje oblicze w zależności od światła. Dla mnie świetny efekt <3 Postawiłam jedynie na naklejki. Tak minimalistycznie, bo sam Sophin jest na tyle strojny, że naprawdę wiele mu nie trzeba.
Słyszałam, że można nim stemplować. Jak wypróbuję to na pewno dam znać. :)
Aj! Zapomniałabym. Zdobienie wykonałam w ramach projektu paznokciowego Tęcza II u
Aggi En.
Drugi tydzień to kolor różowy.
Jak Wam się podoba?
Użyłam:
- baza Essie help me grow
- lakier Sophin Vinyl nr 207
- naklejki ze sklepu dobrarada
- top Wibo Iron Hard